Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 maja 2014

Pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim - jako miejsce wspaniałych uroczystości

    
     Radzyń Podlaski to małe miasto leżące w województwie lubelskim, ma ono jednak bardzo bogatą historię, którą chciałabym opisać. Każdemu przybywającemu do Radzynia dech w piersiach zapiera widok pałacu. Dziś trochę zaniedbany, niszczejący i prawie pusty, remontowany jest od wielu lat, jednak jest najbardziej urokliwym miejscem tego ponad 500-letniego miasta, a nawet dodaje mu uroku, wraz z groblą i parkiem. Mówiąc o pałacu należy przedstawić sylwetkę Eustachego Potockiego - jednego z najzamożniejszych ludzi w rzeczypospolitej. Cieszył się on wielkim poparciem ówczesnego króla polskiego Augusta III, wobec czego bardzo szybko awansował. W 1749 roku został marszałkiem Trybunału Koronnego, w 1754 mianowano go cześnikiem koronnym, a w roku 1759 generałem artylerii litewskiej. Marzyły mu się wspaniałe budowle, które lubił podziwiać. Po swym poprzedniku Antonim Stanisławie Szczuce otrzymał on w Radzyniu budowlę. W dokumentach nazywana była zamkiem, jednak była to już ruina. Wobec tego została podjęta decyzja o budowie pałacu. Działo się to w drugiej połowie lat czterdziestych XVIII wieku, a prace nad budowa podjęto w roku 1749 lub 1750.(1) 

       Siedzibę te wznosiła mu żona, Marianna z Kątskich, która poślubił w 1741 r. Prace trwały dość zwinnie, ponieważ już w 1756 r. trwały prace wykończeniowe w prawym skrzydle. Prace modernizacyjne trwały do roku 1763 pod kierunkiem Jakuba Fontany, który projektował budowle miedzy innymi: pałace Branickich w Białymstoku, Mniszchów i Lubomirskich w warszawie, oraz wieże w kościele św. Krzyża w warszawie ( istnieje podobieństwo do wieży w radzyńskim pałacu). malowaniem wnętrz zajmował się malarz Jan Bogumił Plersch. Rzeźby natomiast dekorujące sale, schody i figury umieszczone na zewnętrznej stronie pałacu i w oranżerii wykonywał słynny rzeźbiarz rokokowy Jan Chryzostom Redler. prace nad pałacem były z pewnością bardzo drogie, pochłonęły spora cześć majątku Potockich, ponieważ późniejsze lata rodu nie były już tak bogate. Nowa rezydencja świadczyć miała o pozycji magnata.

       Warto również zwrócić uwagę, że z okazji wesela siostry Eustachego - Katarzyny, ze Stanisławem Kossakowskim, powstał tekst epitalamium, w którym znaleźć można opis wyimaginowanego, wspaniałego pałacu Potockich w Radzyniu, do którego podąża fama:

:Słuchać o dziełach patrzyć na Farby ncót chciwa,
Leci żartkim Impetem brzmiącey sławy torem
Pod Olymp, gdzie bogatym portrety kolorem
Potockich określone, z podpisu się drogi
Domyśla, jaki w Iaśnie Wielmożne trakt progi
Trafia w pałac złotemi tlący się ogniami
W podwoie pod srebremi trwałe zawiasami
Firmament dyamentem Iasnym obwiedziony
Dach, sciany, Próg, Fundament cały pozłocony,
Chryzolit gzymsy, szafir, spaiał faciaty,
Rzekłbyś skarby obfite dwa wydały światy
W Pałacu Kasztelanów krzesła upatruie
Na których złote cyfry Archne Rysuie
Wojewodów rachuie przeciągłym szeregiem\
na Maiestatach Feba iasniejących biegiem
Hetmanów na buławach wspartych, dzielnych w męstwie
Uzbroionych w pancerze, z stali wgięte szaty
Od Pyrakmona kute wodzących armaty
Liczne grono Potockich siedzących w senacie
Dla pierwszych zasług w Polszcze w dalszym Maiestacie." (2)

W okresie panowania Potockich w Radzyniu Podlaskim pałac wyraźnie ożył. Skupiało się tu życie rodzinne, odbywały się liczne przyjęcia. Eustachy był mocno zaangażowany politycznie, sprawował tez rozmaite ważne funkcje i urzędy, był popularny wśród szlachty. W owych czasach panowała pewna zasada i moda, co wymuszało pewien styl życia, a wobec tego częste wizyty i spotkania. Przez Radzyń często przejeżdżali magnaci, a cieszący się wielkim zainteresowaniem pałac wzbudzał chęć jego zwiedzania i zatrzymania się na dłużej. Rezydencja ta traktowana była również jako rodzinny dom. Bardzo często spędzano tu święta oraz urządzano inne uroczystości. Najwspanialszym, który chcę opisać i który pamięta to miejsce był ślub córki Marianny i Eustachego Potockich - Cecyli Urszuli z księciem Hieronimem Sanguszką, starostą Czartoryskim dnia 2 lutego 1767 r. Ślubu Państwu młodym udzielał natomiast Ignacy Krasicki. (3) "Wiadomości Warszawskie" z dnia 11 II 1767 r. tak opisały to wydarzenie:  
Naznaczony dzień wesela Jejmci panny Cecylii Potockiej - córki Jchmć państwa Generalstwa Artylerii Litewskiej, na dzień 2 miesiąca tegoż [lutego] zaczęli się zjeżdżać różni Jchmać, chociaż ten akt prywatnie chciano odprawić. Dnia 1 lutego, jako dzień rodzin Księcia Jmci Biskupa Warmińskiego, 100 razy z armat dano. Po tym około godziny 11. w zamkowej kaplicy było błogosławieństwo Jchmości Państwa Młodych. Po obiedzie tańce się zaczęły i nowych dystyngowanych gości wiele przybyło.
Dnia 2. o godzinie 7. wieczór Książe Jmć Biskup Warmiński Państwu młodym dawał szlub, do którego Jejmć Panna Młoda prowadzona była przez Księcia Jmci Sanguszka - Marszałka Wielkiego Ks. Lit. [ojca pana młodego], brata swego starszego Kajetana, młodzi zaś trzej bracia ogon od roby za nią nieśli. Od szlubu taz prowadzona przez Ojca swego Jmci Pana generała i Jmci Pana Wojewodę Brzyskiego. Przez cała benedykcję [uroczystość] szlubną nieustannie z armat dawano.(4)

       O ślubie tym pisano również w Tygodniku Ilustrowanym z 27 października 1860 r.:
"Kiedy Państwo Potoccy wydawali córkę najstarszą Urszulę za księcia Sanguszkę, starostę czerkaskiego, Radzyń był świadkiem wspaniałych uroczystości i znakomitego zjazdu. Zaproszony został do dawania ślubu państwu młodym Ignacy Krasicki, świeżo nominowany książę biskup warmiński, który się nie wybrał jeszcze do swojej dyecezyi, a już ceniony powszechnie z pism swoich i rozumu, rozrywany był na wszystkie strony i wszędzie cześć należną zasłudze odbierał.
W wigilią dnia ślub naznaczonego, były właśnie urodziny biskupa, więc uczczenie go kazał pan Potocki dać ognia ze stu dział zamkowych. Nazajutrz dopiero odbył się obrząd zaślubin, przy którym matkę panny młodej, chorą, zastępowała ciotka, pani koniuszyna koronna Wielkopolska. I znowu grzmiały działa przy wesołych wiwatach, a przez komnaty radzyńskiego zamku przesunął się tańcząc polskiego, wspaniały szereg dostojników koronnych. Było to r. 1767. Pan Generał sam prowadził córkę do ołtarza, i wyglądał jakby odmłodniony wśród tej atmosfery radości rodzinnej. Żona jego także wkrótce zdrowszą się czuła, tak iż mogła po wyjeździe córki na Wołyń udać się z nim razem do warszawy.(5)

      Według relacji rodzinnych Jana Radziwiłła z Zegrza uroczystość zaślubin ściągnęła do Radzynia Podlaskiego najdostojniejszych gości z całego kraju i rozsławiły przepych rezydencji.(6)

      Ślub Urszuli Potockiej z Sanguszką był również inspiracją dla Pani Anny Wasak. Stali się oni bohaterami wiersza pt. "Radzynianka czyli Ballada o dwóch modrzewiach" w tomiku "Naszyjnik z pereł".




Kolejnym ważnym wydarzeniem dla Radzynia Podlaskiego w kontekście ślubnych uroczystości był ślub Adama Jerzego Czartoryskiego z Anną Sapieżanką dnia 25 września 1817 roku. Była to jednak cicha uroczystość w gronie najbliższej rodziny.


Aby przybliżyć Wam klimat dawnych lat, poniżej prezentuję fotografie wykonane w dawnych latach. Na niektórych zdjęciach widać jeszcze dawny wygląd wnętrz sprzed 1945 roku, a więc przed jego zniszczeniem.




















 Powyższe zdjęcia pochodzą ze strony: www.audiovis.nac.gov.pl

     Dziękuję miłym Paniom z Miejskiej Biblioteki Publicznej w Radzyniu Podlaskim za udostępnienie źródeł niezbytnych do napisania tego artykułu oraz za udzielona pomoc. Dziękuję bardzo również Arkadiuszowi Kulpa za pomoc oraz udostępnienie własnych notatek i wskazanie źródeł informacji :)

Bibliografia:
1. Szkice z dziejów Radzynia Podlaskiego i byłego powiatu radzyńskiego, Stanisław Jarmuł, Radzyń Podlaski 1995 r.
2. Radzyński rocznik Humanistyczny, tom 6, 2008, Krzysztof Gombin, Pałac Eustachego Potockiego w Radzyniu Podlaskim jako wyznacznik społecznej pozycji magnata, 2008
3. Radzyń Podlaski, Miasto i rezydencja, Radzyń Podlaski 2011
4. Opracowanie Arkadiusza Kulpy
5. Tygodnik Ilustrowany, II, Nr 57, 27 października 1860 r.
6. Kwartalnik Architektury i urbanistyki, T. XXII, r. 1977. Z. 3. Alicja Lutostańska :Pałac w Radzyniu Podlaskim. Etapy kształtowania się rezydencji na tle rozwoju przestrzennego miasta"

niedziela, 8 grudnia 2013

Dlaczego suknia ślubna jest biała?

      Dlaczego kobiety na całym świecie pragną brać ślub w białej sukni niczym bajkowa Królowa Śniegu? Kolor ten symbolizuje czystość seksualną. Jest to również pewien zwyczaj, który zmieniał się na przestrzeni lat. W dawnych czasach można powiedzieć, że był całkiem inny.

Biel jako oznaka bogactwa
    
      Wydaje się każdemu, że zawsze panowało przekonanie, iż kobieta do ślubu powinna iść w bieli. Biała suknia ślubna przez wieki noszona była po to, aby ukazać bogactwo i wysoki status majątkowy. Dziewictwo nie miało tu nic do rzeczy. Tylko kobiety z zamożnych rodzin ubierały się w biel od stóp do głów, ponieważ kolor ten jest trudny do czyszczenia. To głównie najbogatsze panny mogły pozwolić sobie na zakup stroju jednorazowego użytku. Biedniejsze decydowały się na różnokolorowe kreację, o kroju pozwalającym nosić je i po weselu. Najczęściej po prostu wkładały to, co miały najlepszego w swojej garderobie. Dopiero od początku lat 50-tych XX wieku wiele hollywoodzkich gwiazd i rodzin królewskich brało ślub w białej sukni i to przypieczętowało tę tradycję.
     Jedną z pierwszych, które włożyły białą suknię ślubną, była Maria I Stuart biorąca ślub z Franciszkiem II Walezjuszem. Spowodowało to niestety wielkie oburzenie, ponieważ kolor biały był we Francji barwą żałobną. Taką decyzję traktowano jako zły znak. Ten oryginalny wtedy pomysł powtórzyła królowa Wiktoria Hanowerska, która założyła na swój ślub w 1840 roku strój niczym z bajki o Królowej Śniegu. Wywołała tym istną sensację i w wyższych sferach. Uznano to za ekstrawagancję i niepoważne podejście. Tak więc nie od razu kobiety na całym świecie zaakceptowały taki rodzaj ślubnej mody.

    Biel zyskała popularność na ślubie dopiero za panowania Króla Edwarda, kiedy to Coco Chanel wylansowała swój nowy projekt - kreację do kolan z długim trenem w kolorze białym. Świat natychmiast wtedy oszalał na punkcie białej sukni ślubnej. Z czasem stawała się ona coraz dłuższa i bardziej ozdobna w tiule, koronki i kwiaty. O modzie takiej zadecydowała z pewnością również ekonomia, ponieważ masowa produkcja sprawiła, że ubrania stały się tańsze, a więc również łatwo dostępne dla klas średnich i robotniczych. Nawet niezbyt zamożne kobiety mogły pozwolić sobie nataki zakup sukni, która posłuży tylko raz.

Biel w wymiarze religijnym

     Ślub to dla większości, zwłaszcza katolików, wydarzenie głównie religijne. W tym przypadku również biała suknia ma swój symbol dziewictwa i niewinności. Biel w kościele miała znaczyć już nie bogactwo, ale cnotę panny młodej. Według kościelnych prawideł, kobieta dziewictwo powinna stracić dopiero podczas nocy poślubnej. A welon i biała suknia mają być oznaką czystości i niewinności.
     W dzisiejszych czasach symbolika ta pozostaje dla większości kobiet już bez znaczenia. I tak większość osób stara poznać się bliżej przed ślubem, jak też nie koniecznie bierze się ślub z pierwszym chłopakiem. Także biel dla kobiet to głównie tradycja. Dlatego panny młode coraz częściej wybierają kreacje w kolorze ecru, cappucino, błękitnego, złota czy delikatnego różu. Niekiedy wybierane są suknie ekstrawaganckie i kolorowe. Zamiast welonu we włosach umieszcza się coraz częściej finezyjne kwiaty, kapelusiki, spinki.